poniedziałek, 2 listopada, 2026

Grzane wino, kieliszek czerwonego czy odrobina whisky – alkohol od dawna uchodzi za sposób na zimno. Toksykolog Winston Morgan z University of East London tłumaczy, że to złudzenie: po drinku czujemy się cieplej, ale ciało wcale się nie ogrzewa. Może za to szybciej tracić ciepło.

Jak organizm pilnuje temperatury

Temperaturą wnętrza ciała zarządza podwzgórze, czyli część mózgu odpowiedzialna za reakcję na zmiany otoczenia. Gdy robi się nam za gorąco, naczynia krwionośne tuż pod skórą się rozszerzają. Proces ten nazywa się wazodylatacją. Więcej ciepłej krwi płynie wtedy blisko powierzchni ciała, skąd ciepło łatwo ucieka do powietrza.

Na zimnie dzieje się odwrotnie. Naczynia się zwężają, do skóry trafia mniej krwi, a ciepło zostaje w głębi ciała.

Dlaczego alkohol daje złudne wrażenie ciepła

Alkohol zakłóca ten mechanizm. Rozszerza naczynia przy skórze nawet wtedy, gdy temperatura wewnątrz ciała wcale nie wzrosła. Do powierzchni dociera więcej ciepłej krwi, więc skóra się nagrzewa, a my odczuwamy gorąco. Bywa to na tyle silne, że ktoś zaczyna zdejmować ubranie.

Morgan opisuje to wprost: „Organizm po prostu przemieszcza krew”. Samego ciepła nie przybywa, zmienia się tylko jego rozmieszczenie.

Skutek uboczny: wychłodzenie

Większy przepływ krwi przez skórę oznacza też, że ciepło szybciej ucieka z organizmu. Po pewnym czasie temperatura wnętrza ciała może więc spaść zamiast wzrosnąć. Gdy na zewnątrz jest naprawdę zimno, zwiększa to ryzyko hipotermii, zwłaszcza jeśli pod wpływem fałszywego uczucia gorąca zdejmujemy część odzieży. Według eksperta w chłodnym otoczeniu nie warto pić dużo alkoholu.

Co to oznacza w praktyce

Opisany mechanizm to podstawy ludzkiej fizjologii, więc dotyczy także Polski i innych krajów UE. W naszych realiach zimą łatwo o sytuacje, w których sięga się po alkohol „na rozgrzewkę”: spacer po jarmarku bożonarodzeniowym, wyjazd w góry, długie czekanie na przystanku czy impreza na świeżym powietrzu. Artykuł nie omawia konkretnych dawek ani sytuacji, ale z opisanego działania wynika kilka rozsądnych wniosków.

  • Nie traktuj alkoholu jako sposobu na rozgrzanie się po tym, jak zmarzniesz. Uczucie ciepła jest w dużej mierze pozorne.
  • Nie zdejmuj ubrań tylko dlatego, że po drinku zrobiło ci się gorąco. Na mrozie to właśnie odzież chroni przed utratą ciepła.
  • Gdy spędzasz dużo czasu na zimnie, lepiej postawić na ciepłe ubranie i gorący napój bez alkoholu.

Warto o tym pamiętać szczególnie wtedy, gdy ktoś z towarzystwa twierdzi, że kieliszek „postawi go na nogi” po wyjściu z zimna. Odczucie ciepła nie jest dowodem, że organizm rzeczywiście się ogrzewa. W niskiej temperaturze może to być początek wychładzania.

Źródło: The Guardian – „Is it true that … drinking alcohol warms you up?”

Tags: , , , ,

Sztafeta Domowników

Sztafeta Domowników – poradnik o domu, kominach i tarasie oraz samochodzie i ubezpieczeniach. Piszemy prosto, żeby łatwo było z tego skorzystać.

InstaVanLife – kanał o podróżach kamperem na YouTube
https://wingate.biz/zmieniasz-operatora-sprawdz-ktory-abonament-warto-wybrac/ san-escobar.com wingate.biz